ScrollToTop

Czy co-babysitting przyjmie się w Polsce?

Data: 17 marzec 2016

Każdy rodzic marzy o odrobinie wolnego czasu. Wynajęcie opiekunki nawet na kilka godzin tygodniowo to koszt, na który wielu rodzin nie stać. Alternatywą jest co-babysitting, który nie wymaga żadnych nakładów finansowych.

Co to jest co-babysitting?

Co-babysitting (z ang. babysitting cooperative - wspólnota opiekunów) to forma opieki nad dziećmi, która na Zachodzie cieszy się ogromnym powodzeniem. Polega na stworzeniu grupy rodziców (najczęściej mam) z jednej okolicy, którzy na zmianę opiekują się swoimi dziećmi. Co-babysitting z reguły nie wymaga żadnych kosztów. W zamian za to, że ktoś zajmie się twoimi dziećmi, ty zgadzasz się zająć jego dziećmi w innym terminie. Co-babysitting ma same zalety: mamy zyskują czas dla siebie, dzieci zmieniają środowisko i mogą się bawić z rówieśnikami, a rodzice nie ponoszą praktycznie żadnych kosztów.

Jak zacząć?

Do zbudowania grupy co-babysittingowej nie potrzeba wiele - wystarczy znaleźć mamy, które będą zainteresowane taką formą wspólnej opieki nad dziećmi. Warto zacząć szukać w najbliższym otoczeniu, popytać wśród koleżanek czy sąsiadek z placu zabaw. Grupa współopiekunów działa najlepiej, kiedy jest zbudowana wokół rodzin, które już się znają. Tak naprawdę wystarczy, że znajdziesz tylko jedną mamę, która chciałaby spróbować co-babysittingu. Inne zgłoszą się same, jeśli tylko zobaczą jak to wygląda w praktyce. Większa grupa ma tę zaletę, że zawsze znajdzie się ktoś, kto może zaopiekować się dziećmi.

Co warto ustalić?

Oczywiście na początku potrzebne są reguły, dzięki którym wszyscy w grupie będą mieć takie same przywileje i obowiązki. Bardzo wygodny jest system oparty na grafiku i punktach przyznawanych za opiekę nad dziećmi. Mamy zaznaczają na wspólnym grafiku dni i godziny, w których są w stanie zająć się maluchami. Każda godzina opieki to jeden punkt, który można wymienić na godzinę opieki u innego rodzica. W ten sposób każda mama ma tyle wolnego czasu, ile poświęci na pilnowanie dzieci. Przydaje się też określenie jasnych zasad co do samej opieki nad dziećmi: czy wolno im jeść słodycze, oglądać telewizję i jaki budżet ma do wykorzystania opiekun na przekąski albo wizytę w ZOO?

 

Na Zachodzie co-babysitting jest chętnie praktykowany, a na bazie niektórych grup powstają później mini-przedszkola lub osiedlowe klubiki, w których rodzice wspólnie doglądają dzieci. Być może i u nas taka forma opieki stanie się popularna. Wystarczy tylko spróbować.

Nikt jeszcze nie rozpoczął dyskusji w tym wątku. Dodaj komantarz jako pierwsza!

logo

Portal MyMamy.pl pomaga poznać i skontaktować się z innymi rodzicami w okolicy oraz udostępniać im różne informacje i materiały