ScrollToTop
magazyn mamy

Jestem Mamą.

Data: 01 grudzień 2016 Autor Mama Edyta Jurczyńska

Jestem mama i piszę...

Dzieci pojawiają się w różnych momentach naszego życia. Czasami są długo wyczekiwanym pragnieniem, niekiedy pojawiają się zupełnie jakby „nieoczekiwanie”. W każdym jednak z tych przypadków pojawiają się chwilowe wątpliwości takie jak: czy sobie poradzimyw nowej roli, a  przede wszystkim, czy będę dobrą mamą.

W dniu narodzin dziecka świat wywraca się nam do góry nogami. Jeśteśmy szczęśliwi. Nowy człowiek na świecie jest naprawdę cudem.

Z drugiej jednak storny wydaje się, że wszystko wymyka się nam spod kontroli. Wciąż jesteśmy obolałe, osłabione i wyczerpane. Pierwsza kąpiel i  przewijanie maleństwa. Obawa o gojący się pępuszek, czy pojawiającą się ciemieniuszką na skórze, trudnosci z karmieniem piersią, płacz maleństwa z kórym nie możemy sobie poradzić, aż w końcu poczucie bezsliności. To wszystko wydaje się przygniatać nas tak bardzo, że brak nam sił, by się podnieść. Czasami dosłownie. Do  tego ciągłe porady teściowej, siostry, ciotki, kuzynki, koleżanki. Uwagi sąsiadów, że w taką pogodę wychodzisz z dzieckiem na spacer. Komentarz mamy,że  dziecko koniecznie powinno mieć założoną czapeczkę. Krytyka spływa z każej strony. Dlaczego? Bo jesteś niedoświadczoną matką i  nic jeszcze nie wiesz o dorosłym życiu i  macierzyństwie. Dziwne pawda? Skoro, każda z mam kiedyś była dokładnie w tym samym miejscu. Dokładnie od  początku wszystkiego musiała się nauczyć i z pewniscią wszystkich uwag na temat tego, jak postępuje ze swoim dzieckiem nie przyjmowała z usmiechem na twarzy.

My Mamy mamy przecież ogromna siłę, matczyny instynkt, uczucie ogromnej miłosci i  wrażliwosci, której przecież nie da się określić słowami. Dlaczego o tym zapominamy?

Kiedy czujesz bezradność i poczucie, że ze wszystkim zostałaś sama, niczym rzuczona na pożarcie lwom, pomyśl że to wszystko jest nieważne dla Twojego maluszka. To wszystko jest niczym w  porównaniu do tego, jak bardzo ważny jest sam fakt, że przy nim jesteś. Ono nie potrzebuje pięknych ubranek, cudownego najnowszego łóżeczka i nieziomsko drogich zabawek. Najważniejsza jest bliskość mamy, dotyk dłoni, czułość. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele mamy i jak wiele możemy ofiarować. Zadręczamy się myślami o tym, co robimy źle, zupełnie niepotrzebnie.

Wiem, co piszę...Moja mama zmarła kiedy miałam 2,5 roku i pustkę, która pozostała po tej stracie nic w życiu nie jest w stanie zapełnić. Bałam się tego, jak sobie poradzę w roli mamy, skoro sama wychowywałam się bez niej.  Treaz jednak rozumiem co jest najważniejsze, coś co sama  straciłąm w życiu, matczyna miłość Nie da się jej opisać, nie da sie też ocenić. Każdego dnia mówię synkowi, jak bardzo go kocham i powtarzam to jeszcze kilkanaście razy dziennie w myślach. Każda z nas tę  miłości ma i to się liczy najbardziej. Coż cenniejszego możemy dać...

Nikt jeszcze nie rozpoczął dyskusji w tym wątku. Dodaj komantarz jako pierwsza!

logo

Portal MyMamy.pl pomaga poznać i skontaktować się z innymi rodzicami w okolicy oraz udostępniać im różne informacje i materiały