ScrollToTop

Macierzyństwo i życie na Łotwie – poznajcie historię Moniki

Data: 15 czerwiec 2016

 

 

Pierwszym tekstem z cyklu „Mamy dookoła świata” jest historia Moniki, która od 2 lat mieszka na Łotwie i jest mamą 2 chłopców. Opowiedziała nam o tym, jak mieszka jej się na Łotwie wraz z rodziną, czy ciężko było znaleźć jej pracę i czy Łotwa jest krajem sprzyjającym wychowywaniu dzieci.

 

 „Wyjazd do Łotwy to nie było coś, na co byłam gotowa. Mój mąż dostał propozycję pracy na bardzo dobrych warunkach, a że miał możliwość zabrania rodziny, zapadła decyzja o wspólnym wyjeździe. Ode mnie wymagało to porzucenia dotychczasowej pracy i znalezienia miejsca w zupełnie obcym kraju. A nie było łatwo, bo naprawdę nie znałam ani jednego słowa, z czasem poznałam podstawowe trzy, więc wiedziałam, jak się przywitać, pożegnać i co powiedzieć, jak się uderzę w mały palec.

 

Co do samej pracy, sama sobie musiałam wymyślić zajęcie i zrobiłam coś, na czym kompletnie się nie znałam – otworzyłam swój własny komis odzieżowy. Oczywiście, na początku starałam się znaleźć pracę w zawodzie, ale Łotwa to nie jest duży kraj, poza tym bariera językowa odebrała mi wszelkie nadzieje. Wciąż jednak mam dużo pomysłów na siebie, chodzę na szkolenia i spotkania z innymi kobietami obcokrajowcami, które myślą o własnych biznesach.

 

 Moje dzieci są w wieku 8 i 5 lat. Trochę boję się, co będzie po powrocie do Polski, ponieważ rozłąka z krajem trwać będzie łącznie 5 lat. Starszy, Ignaś, chodzi do szkoły brytyjskiej, młodszy, Maurycy, zacznie zerówkę we wrześniu.

 

Jeśli mowa o dzieciach, to pierwszy rok na Łotwie był najgorszy. Brak znajomości języka, a przede wszystkim brak kolegów. W szkole są dzieci różnych narodowości, większość stanowią Rosjanie, którzy są bardziej zamożni niż rdzenni Łotysze. Dzieciaki więc uczą się angielskiego i rosyjskiego, jednak bardzo brakuje im kontaktu z polskim językiem. Pytają ciągle, czy nie mogą chodzić do takiej szkoły, gdzie normalnie mówią „dzień dobry” (po polsku). Starszy ma również problem z zabawą z rówieśnikami, ponieważ nie do końca rozumie ich intencji czy zachowania. W Polsce te relacje są bardziej naturalne i otwarte.

 

Sam system edukacji, z tego, co sama obserwuję, a i też się sporo nasłuchałam, jest bardzo dobrze zorganizowany. Nie ma właściwie na co narzekać, ponieważ Łotysze mają wiele różnych dopłat z gmin. Przykładowo, jeśli dziecko nie dostanie się do państwowego przedszkola, to rodzice otrzymują automatycznie dopłatę na przedszkole prywatne. Napomknę też, że wakacje trwają tutaj 3 miesiące. Jest to oczywiście dobre dla dzieci, ale już dla rodziców nie bardzo, szczególnie takich, jak my, którzy nie mają tu rodziny czy bliskich znajomych, którzy mogliby na pewien czas przejąć opiekę nad dziećmi.

 

Ciężko nawiązać jakieś bliższe relacje z Łotyszami. Wolą czas spędzać ze sobą i sobie bezgranicznie ufają. Zauważyłam też, że dzieci z przedszkola najczęściej odbierają nianie lub nawet taksówkarze! Co innego Rosjanie – tutaj chyba sprawdza się stwierdzenie, że „Rosja to stan umysłu”, ponieważ ci są bardziej otwarci i... mhm... bezprecedensowi, ale też mają lepsze warunki życia po zamieszkaniu na Łotwie.

 

Jedno co najbardziej doskwiera, to oczywiście tęsknota za dziadkami, a moimi rodzicami i teściami. W Polsce dzieci miały dziadków prawie na co dzień. Ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że naprawdę świetnie się tu mieszka. Łotwa to idealny kraj do mieszkania z młodszymi dziećmi. Jest bardzo spokojnie, do tego świeże powietrze, kwitnąca natura, nie ma takiego miejskiego zgiełku czy korków. Swoje robi również bliskość morza i prawie zawsze opustoszałe plaże. Do tego to mały kraj – mieszka tu 2 miliony ludzi i gdziekolwiek człowiek by nie pojechał, to czuje się prawie jak u siebie w domu. Prawie, bo jednak tęsknota za Polską pozostaje.”

 

Andra
2016-06-18 14:01:54

"Pytają ciągle, czy nie mogą chodzić do takiej szkoły, gdzie normalnie mówią „dzień dobry” (po polsku)." Otóż mogą. W Rydze jest świetna Szkoła Polska im. Ity Kozakiewicz posiadająca także oddział przedszkolny. Dzieci uczą się tam w języku polskim. Od samego początku mają też angielski, łotewski i rosyjski. Jest to jedna z najnowocześniejszych szkół nie tylko na Łotwie, ale chyba w ogóle w Europie. W Polsce tak nowoczesnej szkoły ze świecą szukać. Fantastyczne warunki oraz profesjonalne nauczanie i opieka nad dziećmi, i dużo zajęć pozalekcyjnych, a wszystko to finansuje Państwo Łotewskie. Do tego szkoła daje okazję do nawiązania kontaktów z innymi polskojęzycznymi rodzicami w Rydze. Szkoła mieści się na Nicgales iela 15. Tel. 67546740. Właśnie chyba trwają zapisy na nowy rok szkolny.

logo

Portal MyMamy.pl pomaga poznać i skontaktować się z innymi rodzicami w okolicy oraz udostępniać im różne informacje i materiały