ScrollToTop
magazyn mamy

Siedzisz sobie na tarasie, delektujesz się piękną pogodą a tu nagle .... cap .

Data: 03 lipiec 2018

Lato kojarzy nam się ze słońcem, wodą, plażą, łąką, lasem i dobrą zabawą. Gdziekolwiek nie pojedziemy i jakbyśmy nie odpoczywały najważniejsza jest swoboda. Każda z nas ma inne potrzeby i w różny sposób spędza urlop i wypoczywa. Nie ważne czy są to imprezy, czy cisza nad wodą, to wszędzie cenimy sobie swobodę. Niestety nie wszystko zawsze układa się idealne. Czasami coś stanie na przeszkodzie. Czasami jest to deszczowa pogoda, czasami imprezowy sąsiad w hotelu, a innym razem plaga komarów. Co by to nie było, odpocząć trzeba. Z sąsiadem da się pogadać, albo poprosić o zmianę pokoju. Na złą pogodę szukamy alternatyw w postaci wycieczki, albo gier planszowych. Ale co z komarami? Są prawdziwym wyzwaniem, a raczej koszmarem. Z nimi nie da się wygrać. Nawet jeśli stosuje się środki odstraszające i tak kończymy pogryzione. Później wiadomo, swędzenie, rozdrażnienie i nerwy, bo nie gryzą tylko dorosłych. To dzieciaki najciężej przeżywają ukąszenia komarów, a one nie potrafią zrozumieć, że nie powinny się drapać. Do tego wszystkiego często dochodzą reakcje alergiczne.

Okazuje się, że problem związany z ukąszeniami owadów jest na tyle powszechny, że często pojawia się podczas konsultacji z lekarzami podczas naszych pikników dla mam. Wzięłyśmy sobie do serca wasze pytania i zaczęłyśmy szukać odpowiedzi wśród marek zaprzyjaźnionych z mymamy.pl. W ten sposób, dzięki waszemu dopingowi :) trafiłyśmy na Bite Away. Jako jedne z pierwszych w kraju możemy wam opowiedzieć o nim. Produkt działający na zasadzie hipertermii. Oznacza to, że ze względu na brak stosowania substancji chemicznych jest zupełnie bezinwazyjny i bezpieczny dla dzieciaków, matek karmiących piersią i kobiet w ciąży, a także alergików. Sam produkt jest tak prosty, że dzieci w wieku powyżej 12 lat mogą używać go samodzielnie.

Jak wygląda wasza walka z ukąszeniami i cierpieniem dzieciaków? Każda z nas ma swój najlepszy sposób, ale czy mamy sposób działający w sposób zadowalający? Nam do tej pory nie udało się rozwiązać tego problemu. Zwłaszcza jeśli maluch ma reakcję alergiczną. Synek jednej z nas w wieku dwóch lat po zwykłym ukąszeniu komara w dwóch miejscach w okolicach kostki skończył po pół dnia z opuchniętą całą łydką. Widok był tragiczny, a płacz i bezradność dziecka dobijała. Dlatego domowe sposoby radzenia sobie z problemem swędzenia i pieczenia, czyli stosowanie maści, żeli, okładów cechują się ograniczoną skutecznością. Szczególnie u wrażliwych osób i alergików nadmierna reakcja zapalna może być rezultatem samonapędzającego się cyklu swędzenia i drapania się. Wszystkie to znamy. Dlaczego się drapiesz? - Bo mnie swędzi. A dlaczego cię swędzi? - Bo się drapiesz. Dlatego przychodzi nam z pomocą nauka. Jak to z nauką bywa pojawiają się trudne słowa :D Gdy pierwszy raz czytałyśmy o co chodzi z Bite Away, niektóre z nas wymiękły. Mimo to spróbujemy przybliżyć wam ten produkt, bo to coś odmiennego i dużo bardziej skutecznego od wszystkich naszych dotychczasowych sposobów.

Miejscowa hipertermia to obiecujące podejście terapeutyczne oparte o stosowanie skoncentrowanej wiązki ciepła na ograniczonym obszarze skóry. Zjawisko to pojawia się, gdy temperatura w miejscu leczenia osiąga poziom ok. 51 st. C. Krótki okres stosowania wiązki cieplnej eliminuje zagrożenie związane z możliwością uszkodzenia skóry , ale uruchamia szereg fizjologicznych procesów w miejscu leczenia. Gadżet ten po prostu zachęca nasz organizm do zwalczenia swędzenia wykorzystując jedynie temperaturę.

Gdybyście miały wątpliwości, to od razu uspokajamy - Bite Away jest certyfikowanym wyrobem medycznym. Do tego nie przeraża. Jest niewielki i przypomina rozmiarami i wyglądem termometr elektryczny. Otrzymałyśmy jeden taki produkt do przetestowania i przyznamy, że to bardzo ciekawe rozwiązanie. Innowacyjne podejście pozwala na szybkie i wygodne działanie. Próbowałyśmy, to na prawdę nie boli! Jest dużo czystsze i wygodniejsze od maści. Dzieciaki podchodzą do niego przychylnie, bo Bite Away wygląda na fajną zabawkę :) Daje możliwość wielokrotnego użycia w krótkich odstępach czasu i wciąż nie jest bolesny, ani nie niszczy skóry. Ma możliwość ustawienia czasu podgrzewania od 3 do 6 sekund. Niższa wartość zalecana jest dla dzieci. Bite Away posiada ceramiczną końcówkę, którą przykłada się w miejscu ukąszenia/użądlenia. Urządzenie uruchamiamy poprzez naciśnięcie jednego z 2 przycisków. Osiągana jest temperatura ok 51 st. C, a następnie utrzymywana przez wybrany okres czasu. W razie potrzeby leczenie może być powtarzane. Po prostu po pierwszym użyciu urządzenia odczekajcie ok. 1 minutę obserwując leczone miejsce. Jeśli objawy nie zostanie w pełni zlikwidowany możecie ponownie zastosować Bite Away.

Zastanawiało nas jak sama temperatura może wyleczyć swędzenie. To ciekawe i dość proste, ale do wyjaśnienia potrzeba sięgnąć znowu do naukowych wyjaśnień. Wykorzystanie krótkiego, skoncentrowanego bodźca cieplnego na ograniczoną powierzchnię skóry okazuje się być jedną z najłagodniejszych opcji terapeutycznych. Konsekwencją działania Bite Away jest zmniejszenie uwalniania histaminy i innych enzymów prozapalnych, a co za tym idzie zmniejszenie stanu zapalnego i dezaktywacja toksyn owadów. Działa to jak uspokajacz dla naszego organizmu. Mówi do niego: nie panikuj, nie musisz puchnąć, nic wielkiego się nie stało. Produkt ten jest na tyle fajny, że pieczenie i swędzenie, które pojawiają się w wyniku użądlenia/ukąszenia może być szybko zmniejszone, nawet gdy zastosujecie Bite Away z opóźnieniem. W efekcie łagodzi swędzenie, opuchliznę, zaczerwienienie.

Drogie Panie, w końcu możemy przerwać zaklęty krąg pieczenia, swędzenia i drapania się. Jak zauważyłyście parę razy użyłyśmy zwrotu „użądlenia/ukąszenia”. To dlatego, że produkt jest wielozadaniowy. Odpowiednio zaaplikowana dawka ciepła może łagodzić lub hamować objawy obrzęku i świądu spowodowane przez ukąszenia lub użądlenia owadów takich jak: muszki, muchy, komary, osy, pszczoły i szerszenie. Podobno pomaga również w łagodzeniu objawów po oparzeniu przez pokrzywę, meduzę i barszcz Trzeciakowskiego. To wielozadaniowiec, który jest poręczny i łatwo go zabrać na wycieczkę, biwak, czy wakacje za oceanem :) My jesteśmy oczarowane. Gadżety to niby domena facetów, ale ten drobiazg sprawia, że wcale nie jesteśmy tego takie pewne :D

Bite Away jest dostępny na stronie www.ulgawukaszeniach.pl i na Allegro https://allegro.pl/bite-away-na-komary-ukaszenia-poparzenia-i7454891076.html.

Kochane! My mamy problem z głowy, a w zasadzie mymamy mają problem z głowy :) Ukąszenia owadów? Nas to nie swędzi ;)

Nikt jeszcze nie rozpoczął dyskusji w tym wątku. Dodaj komantarz jako pierwsza!

logo

Portal MyMamy.pl pomaga poznać i skontaktować się z innymi rodzicami w okolicy oraz udostępniać im różne informacje i materiały