ScrollToTop

Z serii życia mamy: Ochrona na lotnisku kazała matce wyrzucić 15 litrów odciągniętego mleka

Data: 15 czerwiec 2016

Nie warto płakać nad rozlanym mlekiem, ale co innego nad 15 litrami odciągniętego mleka matki, które zamiast do dziecka trafiły do kosza. Do takiego czynu na lotnisku Heathrow w Londynie zmuszona została Jessica Coakley Martinez, która przebywała w dwutygodniowej podróży służbowej, z dala od 8-miesięcznego synka. To właśnie dla niego przeznaczone było kilkanaście litrów pokarmu.

Amerykanka, mieszkająca w Kalifornii, często podróżuje służbowo. W takiej sytuacji karmienie własnym pokarmem wymaga dużego poświęcenia. Jessica spędza więc niemal każdą wolną chwilę na odciąganiu mleka, co nieraz oznacza sięganie po laktator w publicznych toaletach czy pustych biurach. W drodze powrotnej do domu Jessica wielokrotnie wiozła ze sobą zamrożony pokarm, z powodzeniem pokonując lotniskowe odprawy w kilku różnych krajach.

Na problemy napotkała dopiero w Londynie, gdzie bardzo rygorystycznie zastosowano się do wymogu, że na pokład można wnieść płyn tylko w przezroczystych pojemnikach o objętości do 100 ml. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy dziecko podróżuje razem z matką. Jessica podróżowała sama, więc ostatecznie kilkanaście litrów pokarmu trafiło do kosza.

„Wymóg ten jest bardzo niesprawiedliwy, szczególnie wobec pracujących matek, takich jak ja, które muszą spędzać dużo czasu z dala od dziecka, a równocześnie chcą kontynuować karmienie piersią. Większość mleka była zamrożona. Chciałam oddać samo płynne mleko, jednak musiałam pozbyć się również tego zamrożonego, bo »mogło się rozpuścić i zamienić w płyn«”, pisze na swoim profilu na Facebooku rozgoryczona Amerykanka.

Być może z sytuacji tej wynikną pozytywne zmiany w zakresie przepisów obowiązujących na lotniskach, od których – jak widać – czasem powinny być robione wyjątki.

Źródło: babycenter.com

Marlena
2016-06-17 14:12:59

Rozumiem, że skoro było to zamrożone to musiała mieć to w jakiejś lodówce przenośnej... musiała ją brać jako bagaż podręczny nie mogła oddać do luku bagażowego? Skoro podejmuje się takiego wyzwania to musi liczyć się też z kosztami...

Agnieszka
2016-06-28 08:23:24

przykra sytuacja. tak wiele dzieci i matek walczy o ten najlepszy pokarm. tylko dlaczego do kosza? nie można było tego rozegrać poprzez darowiznę do szpitala, banku mleka? no tak papierkowa robota z tym związana pewnie zmusiłaby ją do zostania tam na jakiś miesiąc. biedna matka, domyślam się co czuje,

Agnieszka
2016-06-28 08:23:48

przykra sytuacja. tak wiele dzieci i matek walczy o ten najlepszy pokarm. tylko dlaczego do kosza? nie można było tego rozegrać poprzez darowiznę do szpitala, banku mleka? no tak papierkowa robota z tym związana pewnie zmusiłaby ją do zostania tam na jakiś miesiąc. biedna matka, domyślam się co czuje,

logo

Portal MyMamy.pl pomaga poznać i skontaktować się z innymi rodzicami w okolicy oraz udostępniać im różne informacje i materiały